26 października 2007

cd...


I teraz gotowe kieszonki przykleimy do tej częsci okładki z tekturką,
najpierw jedną, następnie doklejamy grzbiet do drugiej kieszonki i dopiero
wtedy naklejamy na usztywniona częśc okladki, powinno sie udać, każdy
wypracuje swój sposób przyklejania grzbietu ;)




Grzbiet przyklejony, pamietajmy o równych odległościach



Gotowa okładka, widok z góry...



Zaczynamy od dziurek w okładce, muszą byc w takiej odległości od krwędzi żeby w grzbiecie zmieściły sie na środku



I zaczynamy kombinować..jak tu zrobić dziurki w harmonijce, ja używam dziurkacza rewolwerowego (kiepski jakiś bo sie już stępił...no ale sporo dziurek zrobił w swojej karierze) można nim zrobić dziurki w kilku warstwach jednocześnie, i robi dziurki różnej wielkości, co jest bardzo praktyczne :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za pozostawiony komentarz :)