30 października 2008

Wprawki...decou ;D


Uparcie ćwiczę decoupage ( hahaha) taca i świecznik to moje pierwsze prace od razu ze spękaniami jednoskładnikowymi, później ozdobiłam sobie ramkę tablicy korkowej na którą codzienne patrzę, a teraz różyczki na niej będą mi dodatkowo o kimś przypominały ;). Następnie były obrączki na serwetki, które już widzieliście...a teraz "odnawiam" młynek do kawy , reszta czeka w kolejce....tylko czasu jakby ciągle za mało na to wszystko, bo przecież jeszcze filcowanie polubiłam...a mikołajki tuż tuż i trzeba sie pospieszyć ;)

9 komentarzy:

  1. Ćwicz, ćwicz! Zatowarowanie w drodze! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie to wygląda,życzę powodzenia w dalszych ćwiczeniach:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładne mi wprawki, hoho! Fanomen jakiś czy cus, czego sie nie tkniesz - wychodzi pięknie! Sama bym chciała podekupażować, ale chyba różni nas cierpliwość :D Różyczki cudne! :*
    Czekam na kolejne prace decu!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pieknie wygladają te prace! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rany... Trafiłam na Pani bloga przypadkiem i zakochałam się w tych wszystkich pracach... Zazdroszczę takiej wspaniałej pasji i talentu... Naprawdę te wszystkie prace są przepiękne... Jak oglądam te wszystkie cuda to nachodzi mnie ochota żeby samej spróbować ale niestety chyba to dość kosztowne hobby... Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. no tak... wiedziałam, że czego się dotkniesz to wczarujesz cudo :) a tak się opierałaś z tym decou

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow - fajnie Ci to powychodziło :) Komplecik idealny na świąteczne herbatki :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie wyszło, ale ja widziałam że Ty wszechstronna kobitka jesteś :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz :)