24 lipca 2009

Haro...

...to małe miasteczko w regionie La Rioja, spędziliśmy tam dwa tygodnie, zrobiłam zdecydowanie za mało zdjęć. Już będąc w maju w Haro, zachwyciłam się tym miastem. Właściwie na każdym kominie jest bocianie gniazdo, charakterystyczne dla Hiszpanii wiszące pranie za oknem oraz kable od instalacji elektrycznej splątane na ścianach frontowych kamienic.
Nie będę Was zamęczać ogromem zdjęć na blogu, jeśli macie ochotę na więcej zapraszam do galerii Flickr ;)








Udanego weekendu dla Wszystkich!!
Pozdrawiam!

4 komentarze:

  1. BOŻE , JAK PIĘKNIE!!! JA TEŻ CHĘTNIE BYM TAM POJECHAŁA- ALE TERAZ MOGĘ TYLKO POMARZYĆ... JA TEŻ POZDRAWIAM I MIŁEGO WEEKENDU!!!:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. też tam chcę!!
    Pozdrawiam:D

    OdpowiedzUsuń
  3. I saw your slide show Agnieszka...
    It's UNFORGETTABLE!!! You are blessed. Thank you so much for sharing...
    Hugs,
    Nora

    OdpowiedzUsuń
  4. zazdroszcze bo uwielbiam Hiszpanię

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz :)