13 stycznia 2011

Ja & scraplift ?

 Tego jeszcze nie było ;) No cóż, dałam się wciągnąć w liftujące towarzystwo "młodocianych" hahahah. Dla mnie to eksperyment, na pewno nauczę się czegoś nowego np ozdabiać zasłony w kuchni kropkami czarnego tuszu hahaha teraz już się nie dziwię dlaczego dziewczyny chowają się w łazienkach z pędzlami i czyniąc cuda na swoich scrapach ;) Tak czy siak, cieszę się że się odważyłam dołączyć do grupy Liftonoszek. Dziewczyny produkują layouty w stylu, którym się zachwycam, ale sama tak nie potrafię. Na pierwszy rzut poszedł cudny scrap Mumy. Kocham prace Mumy i się nawet ucieszyłam...do czasu aż się zabrałam do scrapowania ehhh no wyszło mi coś takiego:


Bardzo dziękuję za życzenia zdrowia dla Alicji, było naprawdę kiepsko. Gorączkowała od piątku do wczoraj w granicach 38-40,  na tą chwilę nie ma żadnych komplikacji a dzisiaj jest ogromna poprawa. Uważajcie na grypę to wstrętna i podstępna choroba :/ 
Pozdrawiam Was z ogromnym bólem głowy, chyba moja kolej na walkę z tą chorobą :((

12 komentarzy:

  1. piekna praca! zdrowia dla córeczki życzę!

    OdpowiedzUsuń
  2. jeju, dawno mnie tu nie było (obiecuję poprawę;)), scrap świetny wyszedł! ja jeszcze nic nie liftowałam (brak odwagi?!)
    życzę szybkiego powrotu do zdrowia! (u nas się dopiero wczoraj zaczęło, a ja już powoli mam dość, nie mówiąc o młodym)

    OdpowiedzUsuń
  3. pięknie jest! Nie wiem dlaczego narzekasz, ja tam jestem Twoją pracą oczarowana.
    a co do tych "młodocianych", mi to się raczej z przestępcami kojarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ta.... młdodociane przestępczynie :p
    A co do scrapa... mówiłam Ci już, że to zdjęcie jest idealne do reszty? Nie? No to się powtórzę... Jest mega giga super :p Po prostu jakby zdjęcie z jednego zestawu z papierkami! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale... myślę że nie ma się czego wstydzić a wręcz przeciwnie.. osobiście twoje kolory przekonują mnie bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. mnie się podoba ogromnie! kolorki takie soczyste!

    rzeczywiście, wstrętna ta grypa... nie dajcie się!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mirabeel, absolutnie nie pozwalam Ci chorować. Co to to nie! :) Tak ślicznie się uśmiechasz na zdjęciu po prawej, że nawet nie chcę myśleć że jakieś choróbsko mogłoby to zmienić.
    Mówisz że nie potrafisz w tym stylu, a ja widzę że po prostu ten scrap aż tryska życiem, radością i energią. Jest dla mnie idealny w każdym calu. No i to zdjęcie - rozbrajające :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Scrap wyszedł super i nie daj się chorubsku:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyszło super, piękna praca w świetnych kolorach - i jeszcze oddany 'mumowy' charakter :).

    OdpowiedzUsuń
  10. Hm, wyszło gdzieś pośrodku - pomiędzy Mumą a Mirabeel:) Ale ten środek widzi mi się baardzo atrakcyjnie!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. widzisz Ty zachwycasz się stylami młodych, ja podziwiam Twój styl, uporządkowany taki a jednak pełen optymistycznych akcentów i świetnych kolorów ;) Super Ci wyszedł ten lift :) no i zdrówka dalej dla córci i dla Ciebie siły walki z tymi zarazkami ;*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz :)