26 lipca 2012

42.

Albumik zaczęłam kilka miesięcy temu...tak! Wczoraj skończyłam, ciągle odkładałam na jutro.... Mały, pstrokaty, bardzo prosty...zawiera zdjęcia na których uwieczniłam chwile, które niezmiennie zachwycają mnie od roku ( odkąd tutaj mieszkamy)...Nasz dom ciągle się zmienia, podobnie jak jego najbliższe otoczenie czyli ogród w którym spędzam każdą wolną chwilę, kosztem scrapbookingu :( co jakiś czas przybywają nowi lokatorzy Rudego Bena już poznaliście, ale od kilku tygodni mamy jeszcze kury i kaczora (biegusa indyjskiego) ;) była też kaczka ale niestety dopadła ją kuna :( Niedługo może jakiś psiak... Tak czy siak w naszym domu i ogrodzie mieszkają: 2 koty, 5 rybek, królik, 10 kur, 1 kaczor, rodzina węży...na szczęście zaskrońce ;) jaszczurki, ryjówki, myszy, odwiedza nas szop pracz, jeże oraz jelenie i sarny :D te ostatnie mają przechlapane ponieważ upodobały sobie moje uprawy... a i jeszcze lisy...  Prawie codziennie biegam z aparatem i robię zdjęcia, dokumentuję nasze życie na wsi ... nie mam pojęcia kiedy zamknę to wszystko w albumie/albumach, może kiedyś się uda i pokażę Wam migawki z mojego małego raju ?

Do wykonania albumu użyłam gotowej bazy, okładka jest surowa, nie oklejałam jej ...użyłam folii bąbelkowej + embossing na gorąco. Większość dodatków pochodzi z kolekcji October Afternoon Farm House. Reszta to wszystko to, co mi wpadło w ręce, kryształki, perełki oraz naklejki i chipboardy z różnych kolekcji BoBunny, przekładki transparentne Glitz, trochę naklejek Echo Park...totalny misz masz kolorystyczny :)

















Pozdrawiam ! 

7 komentarzy:

  1. Jestem pod wrażeniem :)
    Cudny ten albumik, z uczuciem robiony - widać bardzo. Najbardziej podoba mi się strona z praniem i kotem zza okna ^^.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale cudo!
    Wszystko jest przepięknie skomponowane(zresztą jak zawsze u
    Ciebie) :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Чудесный альбом!!

    OdpowiedzUsuń
  4. fantastyczny album!! Jezu, jak ja Ci zazdroszcze! fantastyczny do i przecudna atmosfera...weki w domku, zapach pola i suszące się na słoneczku pranie. Mówię to ja..mieszkająca u teściowej w bloku...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz :)